O SAMODZIELNYM MACIERZYŃSTWIE JUŻ OD POCZĘCIA

O

Latest stories

Był plan, nie ma planu

Jak to szło? Chcesz rozśmieszyć Pana Boga – powiedz mu o swoich planach? Hahaha, bardzo śmieszne. No bardzo bardzo. Wspomniałam dopiero co, że stworzyłam sobie przyjemny plan, kilka wydarzeń na które będę czekać i które są moimi latarniami i źródłem przyjemności na III trymestr. Krótki wypad nad morze, szkoła rodzenia, sesja zdjęciowa, baby shower, kurs ruchu i oddechu w porodzie…...

27

Na początku ciąży czekałam na każdy nowy tydzień z niecierpliwością, żeby móc poczytać co nowego wykształciło się u dziecka, jak teraz wygląda, czego się nauczyło. Także żeby dowiedzieć się, czy moje samopoczucie i rozmaite dolegliwości, mieszczą się w granicach normy. Teraz, kiedy aplikacja w telefonie przypomina mi że zaczął się kolejny tydzień, tylko zaskakuje mnie to, jak ten czas szybko leci...

Wdech i wydech

Hormony ciążowe w natarciu, mój całkiem biegły w rozpoznawaniu swoich nastrojów i stanów wewnętrznych organizm, zaczyna się gubić i łapać zadyszkę. Głowa nie nadąża. Czucie momentami rozkłada na łopatki. Wdech-wydech. „Żyj tutaj – dawaj sobie radę z tym co obecnie, nie z tym czego nie ma”. Co jednak robić, kiedy to co jest teraz jest momentami tak rozedrgane, niestabilne, tyle w...

Profesjonalna wioska

Jest takie powiedzenie, że do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska. Bardzo się z tym zgadzam. Możliwość liczenia na pomoc ludzi wokół, dzielenia z nimi części obowiązków i radości, otaczania dziecka od samego początku różnymi ludźmi i ich światami – wydaje mi się to bezcenne dla każdego, ale dla samodzielnego rodzica zwłaszcza. Na ogół mówi się o tej wiosce w kontekście rodziny...

Tak, to ciąża!

Nareszcie osadziłam się mocno w swojej ciąży, rozgościłam w nowej sytuacji. Chyba dopiero od niedawna mam odwagę zaufać i uwierzyć, że tak – za kilka miesięcy powitam na świecie moją córeczkę. USG „połówkowe” wyszło wzorowo, dziewczyna rozwija się pięknie, nic nie wzbudziło niepokoju. Mój brzuch jest już mocno widoczny, zwłaszcza kiedy jestem w obcisłym stroju, ale jeszcze tak...

Zen…albo wszyscy zginiemy

Powoli, powoli bóle się zmniejszają. Okazało się, że ich przyczyną były mięśniaki, które drastycznie urosły od ciążowych hormonów i zbiły się w tzw. konglomeraty, doprowadzając do ostrego bólu. Dobra wiadomość jest taka, że to nie zagraża dziecku. Zła, że nie wiadomo czy i kiedy te dolegliwości bólowe miną. Mogę minąć, mogą nie minąć i zostać ze mną już do rozwiązania (a to dopiero połowa ciąży)...

3.00 nad ranem

Trzecia nad ranem to chyba najbardziej samotna godzina w ciągu doby. Już końcówka nocy, jeszcze nie rano. Ci, co nie mogli zasnąć, w końcu po trudach śpią. Ci, co wybudzają ich niepokoje, wstaną za godzinę. Może nam się wydawać, że jesteśmy jedynymi osobami w mieście, które nie śpią. A na pewno jedynymi, spośród ludzi których znamy i do których moglibyśmy się odezwać. Leżę i boję się poruszyć...

Ciesz się!

Ciesz się! Przecież tak długo się starałaś o to dziecko, tyle przeszkód pokonałaś, i w końcu jest! Jak to czasem się boisz, albo masz gorszy nastrój, albo coś Cię wkurwia, albo jesteś zmęczona, albo – to już naprawdę zgroza – masz wątpliwości? Przecież dziecko to największy dar! Tak, cieszę się, i to bardzo. Codziennie. Ciąża daje mi głębokie poczucie sensu, motywację, myślę o niej i...

Lipcowe nastroje

To jest dobry czas. Dolegliwości ciążowe bardzo się zmniejszyły, czuję się chyba najlepiej od początku ciąży. Oczywiście to nie znaczy, że czuję się „normalnie” – brzuch już trochę waży, kręgosłup daje o sobie znać, męczę się szybko, a narządy wewnętrzne ewidentnie nadal zmieniają swoje położenie. Niemniej – jest naprawdę spoko. Oby tak zostało jak najdłużej. Odwołałam...

Przejście

Jakoś nie mogę się ogarnąć. Ciągle wydaje mi się, że jest weekend i za chwilę wrócę do pracy. Nie mogę w pełni wyluzować. Moja głowa jest w trybie planowania, efektywności, realizacji zadań – nawet tych w życiu prywatnym – jeszcze nie umiem się z tego wyplątać. Pewnie potrzeba czasu. Jednocześnie ciągle coś dzieje się z moim ciałem i zdrowiem, co nie pozwala w pełni się zrelaksować i...

Ostatnie wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

About Author

Przyszedł w moim życiu moment, kiedy zaczęłam rozważać samodzielne macierzyństwo. Nie dlatego, że zawsze tak chciałam, czy tak to sobie zaplanowałam. Niestety nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ.

Decyzja o samodzielnym sprowadzeniu na świat dziecka nie jest łatwa na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, prawnej, medycznej, finansowej, a w końcu także jej odbioru społecznego. Ale czy to oznacza, że mam rezygnować?