CategoryCiąża

Przejście

Jakoś nie mogę się ogarnąć. Ciągle wydaje mi się, że jest weekend i za chwilę wrócę do pracy. Nie mogę w pełni wyluzować. Moja głowa jest w trybie planowania, efektywności, realizacji zadań – nawet tych w życiu prywatnym – jeszcze nie umiem się z tego wyplątać. Pewnie potrzeba czasu. Jednocześnie ciągle coś dzieje się z moim ciałem i zdrowiem, co nie pozwala w pełni się zrelaksować i...

Spokój

Lubię czuć się wyjątkowa, naprawdę. Ale fakt, że moje „anomalie somatyczne” jak to określono w wynikach badań, wpłynęły na wyniki badań genetycznych dziecka, co zdarza się może raz czy dwa na kilkadziesiąt tysięcy przypadków, to już wcale nie takie fajne. Dwa tygodnie stresu, lęku, smutku, bezsilności i nachalnie pchających się do głowy czarnych scenariuszy. Rozmowy z genetykiem...

Przeklęty chromosom

Na telefonie wyświetliła się moja lekarka prowadząca. Siedziałam przy kompie, dopinając różne zawodowe tematy, ale odebrałam. Nie pamiętam co dokładnie mówiła, ale było coś o niepokojących wynikach testów genetycznych, coś o chromosomie 12, jakimś długim ramieniu…delecji…pogubiłam się… ale padło na koniec zrozumiałe pytanie: czy przyjedziesz na powtórny test? 15 minut później...

napięcie

Zabrakło mi słów na blogu. Tak jakbym zawiesiła się, chyba w oczekiwaniu. A przecież tyle się dzieje – mimo, że właśnie czekam – na badania genetyczne. Jutro będę wykonywać test SANCO z krwi, potem oczekiwanie na wyniki, a w kolejnym tygodniu kluczowe USG (tak zwane genetyczne). To dwa najważniejsze badania, które pozwolą stwierdzić, czy płód rozwija się prawidłowo i nie ma poważnych...

Magia i przyziemność

Trzeba przyznać, że moment kiedy na usg po raz pierwszy można zobaczyć bijące serduszko, to totalna magia. Do badań usg już bardzo przywykłam, nie zliczę ile ich wykonałam przy okazji stymulacji, inseminacji i in vitro. Nawet trochę umiałam je już sama czytać. Aż tu nagle obraz na ekranie się zmienił. Najpierw było widać taką jakby obrączkę – jak ufo szybujące przez macicę, a przy kolejnym...

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

About Author

Przyszedł w moim życiu moment, kiedy zaczęłam rozważać samodzielne macierzyństwo. Nie dlatego, że zawsze tak chciałam, czy tak to sobie zaplanowałam. Niestety nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ.

Decyzja o samodzielnym sprowadzeniu na świat dziecka nie jest łatwa na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, prawnej, medycznej, finansowej, a w końcu także jej odbioru społecznego. Ale czy to oznacza, że mam rezygnować?