Archivewrzesień 2021

Był plan, nie ma planu

Jak to szło? Chcesz rozśmieszyć Pana Boga – powiedz mu o swoich planach? Hahaha, bardzo śmieszne. No bardzo bardzo. Wspomniałam dopiero co, że stworzyłam sobie przyjemny plan, kilka wydarzeń na które będę czekać i które są moimi latarniami i źródłem przyjemności na III trymestr. Krótki wypad nad morze, szkoła rodzenia, sesja zdjęciowa, baby shower, kurs ruchu i oddechu w porodzie…...

27

Na początku ciąży czekałam na każdy nowy tydzień z niecierpliwością, żeby móc poczytać co nowego wykształciło się u dziecka, jak teraz wygląda, czego się nauczyło. Także żeby dowiedzieć się, czy moje samopoczucie i rozmaite dolegliwości, mieszczą się w granicach normy. Teraz, kiedy aplikacja w telefonie przypomina mi że zaczął się kolejny tydzień, tylko zaskakuje mnie to, jak ten czas szybko leci...

Wdech i wydech

Hormony ciążowe w natarciu, mój całkiem biegły w rozpoznawaniu swoich nastrojów i stanów wewnętrznych organizm, zaczyna się gubić i łapać zadyszkę. Głowa nie nadąża. Czucie momentami rozkłada na łopatki. Wdech-wydech. „Żyj tutaj – dawaj sobie radę z tym co obecnie, nie z tym czego nie ma”. Co jednak robić, kiedy to co jest teraz jest momentami tak rozedrgane, niestabilne, tyle w...

Ostatnie wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

About Author

Przyszedł w moim życiu moment, kiedy zaczęłam rozważać samodzielne macierzyństwo. Nie dlatego, że zawsze tak chciałam, czy tak to sobie zaplanowałam. Niestety nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ.

Decyzja o samodzielnym sprowadzeniu na świat dziecka nie jest łatwa na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, prawnej, medycznej, finansowej, a w końcu także jej odbioru społecznego. Ale czy to oznacza, że mam rezygnować?