O SAMODZIELNYM MACIERZYŃSTWIE JUŻ OD POCZĘCIA

O

Latest stories

Rezyliencja

Rezyliencja – takie ładne słowo, jedno z moich ulubionych. Odzyskiwanie sił, elastyczność, umiejętność adaptacji, siła wewnętrzna. Otrzepywanie się po porażce, wychodzenie z zakrętów życiowych. Łagodność połączona z celem i planem, choć ramowym. Łagodność względem siebie, bycie dla siebie dobrą, a jednocześnie wciąż i wciąż, niezależnie od zmieniających się warunków, adaptowanie się do...

Falstart

Kiedy w trakcie usg lekarka się nie odzywała, tylko w skupieniu obserwowała ekran, zaczęłam przeczuwać że coś jest nie tak. „Nie wygląda to dobrze, muszę Ci wystawić skierowanie do szpitala”. Fachowo nazywa się to pregnancy of unknown location.  Na razie na szczęście obyło się bez szpitala, bo beta hcg drastycznie spadło, co sugeruje że organizm sam tę ciążę zakończył. Zatem...

Czekanie

Nie lubię czekać. Lubię działać, lubię planować, lubię wiedzieć na czym stoję. Słabo znoszę niepewność. Jednocześnie – kiedy stoję przed możliwością spełnienia się mojego marzenia – wolę chwilę odczekać, zanim zacznę się na maksa cieszyć. Wolę upewnić się, że mi się to nie wydaje, że sobie tego nie wymyśliłam, i że nic nie przyjdzie i zaraz mi tego nie spierdoli. Tak jakby beztroskie...

O rany…

Ostatnio żyłam w cyklu dwutygodniowym. Od inseminacji – dwa tygodnie do wyników. Od wyników – dwa tygodnie przygotowywania się do kolejnej inseminacji. I tak w kółko. Po ostatnim zabiegu, po – a jakże – kolejnych dwóch tygodniach, znów czekałam na wynik. Niestety, wyszedł negatywny. Pojechałam więc na kontrolne usg, żeby ustawić stymulację hormonalną na kolejny cykl...

Practical arrangement

Kiedyś pisałam, że o moich staraniach można by nakręcić niezły serial. Zwłaszcza początki z zamawianiem nasienia z banku dawców samodzielnie…. no działo się. Od jakiegoś jednak czasu już nie było nagłych zwrotów akcji, wszystkie ścieżki zostały przetarte i uporządkowane, nuda Panie… Aż do dziś. Dziś był szczyt hormonalny, organizm świrował. Do tego hardcorowy dzień w pracy, lista...

Starania na dopalaniu

Kolejne miesiące, kolejne próby. Trochę to już zaczyna się robić rutyna. Początkowo moje starania były chyba bardziej uduchowione, dużo myślałam o swoim dziecku, czytałam książki, snułam marzenia. Teraz stało się to bardziej procesem medycznym: ciągłe usg, monitoring cyklu, badania krwi, stymulacja hormonalna i idące za tym dość średnie samopoczucie. Teoretycznie w tym cyklu szanse mam – ze...

Jak to w końcu jest?

Ostatnie rozmowy z lekarzami spowodowały, że się trochę pogubiłam. Rzecz dotyczy inseminacji. Dla przypomnienia – ze względu na polskie prawo, korzystałam dotąd z tzw. inseminacji domowej, którą mogłam wykonać sama z nasieniem dawcy, zamawianym zagranicą. Pisałam już o tym tutaj. Jednak ostatnie rozmowy z lekarzami sugerują, że jest to metoda bardzo mało skuteczna. Niezależnie od tego, że...

Zmiana działania

Ostatnio było trochę o smutku, o walce z systemem. O tym jak trudno emocjonalnie jest starać się o dziecko samodzielnie, ale też jak wali się głową w mur systemowych ograniczeń. Nie chciałabym tego smutku, frustracji i ciężaru w żaden sposób umniejszać, czy mu zaprzeczać. Ale jednocześnie też nie chcę pozwolić mu zamienić się w kamień w żołądku, którego nie sposób już będzie po jakimś czasie...

Porównanie banków dawców nasienia

W Europie dostępne są dwa duże banki nasienia, w których swobodnie zamawiać może osoba z Polski: European Sperm Bank oraz Cryos International. Nie wiem, czy są to wszystkie europejskie banki, ale na pewno są to dwa największe. Ponieważ korzystałam z obydwu, pomyślałam że warto, żebym je porównała. Kwestie prawne: oba banki mają siedziby w Danii i co za tym idzie, obowiązuje je duńskie prawo. Co...

Smuteczki

Trzecia próba najprawdopodobniej się nie powiodła. Piszę że najprawdopodobniej – a nie na pewno – bo ostateczne potwierdzenie będzie jutro. Niemniej szanse już malutkie. Zabolało. Rozczarowało. Zabrało energię i radość. Pewnie na chwilę, bo przecież za 2 tygodnie kolejna próba. Ale na ten moment mi ciężko. Przyznaję, że mnie to też zdziwiło, bo czułam się w tym cyklu inaczej. Być może...

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

About Author

Przyszedł w moim życiu moment, kiedy zaczęłam rozważać samodzielne macierzyństwo. Nie dlatego, że zawsze tak chciałam, czy tak to sobie zaplanowałam. Niestety nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ.

Decyzja o samodzielnym sprowadzeniu na świat dziecka nie jest łatwa na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, prawnej, medycznej, finansowej, a w końcu także jej odbioru społecznego. Ale czy to oznacza, że mam rezygnować?