O SAMODZIELNYM MACIERZYŃSTWIE JUŻ OD POCZĘCIA

O

Latest stories

Filmy na wyrzut hormonów

Nie ma co ukrywać, w drugiej fazie stymulacji hormonalnej moje samopoczucie i nastrój zaliczyły spory spadek. Zwłaszcza nastrój. Bez dramatów i tragedii, ale jednak było ciężej. Dlatego po pracy moje życie zawęziło się do kanapy z Netflixem, kocem i ciepłym kakao. Pomyślałam, że poszukam filmów, które mówią o macierzyństwie. Jednak nawet wysokie stężenie hormonów nie mogłoby mnie otworzyć na...

Singiel w klinice płodności

Kiedy szłam na pierwszą konsultację do kliniki, po raz pierwszy przymierzyć się do tematu ciaży, bardzo to przeżywałam. Samo mówienie o tym, że rozważam ciążę i że jestem bez partnera, wywoływało pąsy na mojej twarzy. Zabrałam wtedy dla otuchy siostrę, bo w głowie i sercu czułam się z tym tematem naprawdę samotna, a wyobraźnia podsuwała mi obrazy par trzymających się w poczekalni za rączki i...

Mrożenie oocytów (część 1)

Jak opisywałam w jednym z ostatnich wpisów, zdecydowałam się zamrozić swoje komórki jajowe (a dokładniej oocyty). Powody zasadniczą są dwa: aby zatrzymać czas i przestać czuć jego natrętny oddech na plecach oraz żeby mieć możliwość – kiedy podejmę już taką decyzję – przejść procedurę in vitro z dawcą zagranicą. Wówczas mogę komórki wysłać do wybranej kliniki i pojechać jedynie na...

SAMODZIELNE MATKI. POLICZMY SIĘ

Ile dziś jest w Polsce samotnych matek? „Tego nie wie nawet Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jedyne wiarygodne liczby podaje Główny Urząd Statystyczny, tyle że aktualizuje je dość rzadko. Ostatnie twarde dane pochodzą z Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 r. Wówczas liczbę domostw, w których rodzic samotnie wychowuje dziecko lub dzieci do lat 24, określano na 1 mln 288...

Po co mrozić jajeczka?

A dokładniej: po co mrozić oocyty, czyli komórki które poprzez wielokrotne podziały i replikacje DNA, tworzą w efekcie komórki jajowe. Pierwszy powód jest dość oczywisty – aby „zatrzymać czas”, czyli mieć szansę w odpowiednim, wybranym przez siebie momencie życia, na zapłodnienie komórek najwyższej jakości. Często bowiem kiedy jesteśmy najbardziej płodne, nie jesteśmy jeszcze...

Obawy samodzielnej mamy

Decyzja o staraniu się o dziecko w pojedynkę, jest jeszcze bardzo świeża. Tak naprawdę dopiero osadza się we mnie, umacnia, potrzebuję jeszcze chwili, aby podjąć konkretne starania. Choć jest to już chwila liczona bardziej w tygodniach, niż długich miesiącach. Czy się boję? Jak cholera. Czy mam wątpliwości? Całe multum. Jakich? Przede wszystkim boję się tego, że z każdą najmniejsza decyzją...

Dieta przed ciążą

Dietę rozpoczęłam z dwóch powodów. Po pierwsze – nic zaskakującego – aby schudnąć. Po drugie – by przygotować swój organizm do ciąży. Aby w momencie, gdy zdecyduję się na procedurę inseminacji lub in vitro, mój organizm był na to maksymalnie gotowy, a szanse na powodzenie były możliwie wysokie. W moim przypadku chudnięcie jest potrójnie trudne, ze względu na hashimoto i...

Co w Polsce wolno, a czego nie

W pierwszym odruchu sądziłam, że najbardziej naturalną opcją dla kobiety, która chce zajść w ciążę z dawcą, jest procedura in vitro. Pełna ufności przeglądałam strony klinik leczenia niepłodności, a moje przekonanie potwierdzała analiza ich cenników, gdzie zapłodnienie in vitro z dawcą było jedną z pozycji, dostępną praktycznie w każdej klinice. Otóż okazało się, że nie. W moim myśleniu były dwa...

Nierówna walka o wagę

Kiedy byłam dzieckiem i później nastolatką, byłam bardzo szczupła, wręcz chuda. Jadłam na potęgę, a w szkole i tak wzywano mamę, aby sprawdzić czy czasem nie chodzę głodna. Sytuacja ta jednak zmieniła się diametralnie, kiedy miałam 23 lata. Moje kształty zrobiły się zdecydowanie bardziej kobiece, a liczba kilogramów przyrosła dość szybko. Wtedy nie bardzo umiano znaleźć przyczynę, ale ponieważ...

Zmiana perspektywy

Zawsze twierdziłam, że dziecko jest dla mnie pochodną dobrego, bliskiego związku z mężczyzną. Że kolejność powinna być właśnie taka: najpierw buduję bliski związek z mężczyzną i dopiero wówczas wspólnie decydujemy się na dziecko. Być może takie podejście ułatwiał mi także fakt, że dość długo nie czułam palącej, szarpiącej potrzeby, aby to dziecko mieć. Dużo bardziej paliła mnie od środka potrzeba...

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

About Author

Przyszedł w moim życiu moment, kiedy zaczęłam rozważać samodzielne macierzyństwo. Nie dlatego, że zawsze tak chciałam, czy tak to sobie zaplanowałam. Niestety nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ.

Decyzja o samodzielnym sprowadzeniu na świat dziecka nie jest łatwa na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, prawnej, medycznej, finansowej, a w końcu także jej odbioru społecznego. Ale czy to oznacza, że mam rezygnować?