O SAMODZIELNYM MACIERZYŃSTWIE JUŻ OD POCZĘCIA

O

Latest stories

PRezentowe wzruszenia

Kocyk, którego używała trójka dzieci mojej przyjaciółki. Wydziergany kilka lat temu przez jej mamę. Czy może być prezent bardziej od serca? Mam ochotę dziś spać z nim pod poduszką. Wiem też, że będzie grzał nie tylko córeczkę, ale także mnie – ilekroć na niego spojrzę. Sweterek dobrej wróżby, zrobiony na drutach przez przyjaciółkę mojej mamy, która bardzo przeżywała moją historię...

Miej wyjebane…

…a będzie Ci dane? Bardzo nie lubię tego powiedzenia, bo chcę wierzyć że za zaangażowaniem, wysiłkiem, odważnym opowiedzeniem się za swoimi pragnieniami, idzie ich spełnienie. A nie za wdupiemaniem. A najbardziej nie lubię tego stwierdzenia w kontekście damsko-męskim. No ale ja nie o tym… ja bardziej o tym, na co warto mieć wyjebane, albo przynajmniej warto się tego trochę nauczyć. Ja...

Szyjka MACICY – LEŻEĆ CZY NIE?

Niewydolność, skracanie albo rozwarcie szyjki macicy. Są to dolegliwości dość częste w ciąży. Występują w różnym nasileniu, ale są z gatunku tych, które mogą okazać się bardzo groźne w skutkach – czyli doprowadzić do przedwczesnego porodu. Kiedy więc słyszysz taką diagnozę, traktujesz to poważnie i niemal od razu pojawia się pytanie: czy mam leżeć? Niestety – jest to pytanie, którego...

Był plan, nie ma planu

Jak to szło? Chcesz rozśmieszyć Pana Boga – powiedz mu o swoich planach? Hahaha, bardzo śmieszne. No bardzo bardzo. Wspomniałam dopiero co, że stworzyłam sobie przyjemny plan, kilka wydarzeń na które będę czekać i które są moimi latarniami i źródłem przyjemności na III trymestr. Krótki wypad nad morze, szkoła rodzenia, sesja zdjęciowa, baby shower, kurs ruchu i oddechu w porodzie…...

27

Na początku ciąży czekałam na każdy nowy tydzień z niecierpliwością, żeby móc poczytać co nowego wykształciło się u dziecka, jak teraz wygląda, czego się nauczyło. Także żeby dowiedzieć się, czy moje samopoczucie i rozmaite dolegliwości, mieszczą się w granicach normy. Teraz, kiedy aplikacja w telefonie przypomina mi że zaczął się kolejny tydzień, tylko zaskakuje mnie to, jak ten czas szybko leci...

Wdech i wydech

Hormony ciążowe w natarciu, mój całkiem biegły w rozpoznawaniu swoich nastrojów i stanów wewnętrznych organizm, zaczyna się gubić i łapać zadyszkę. Głowa nie nadąża. Czucie momentami rozkłada na łopatki. Wdech-wydech. „Żyj tutaj – dawaj sobie radę z tym co obecnie, nie z tym czego nie ma”. Co jednak robić, kiedy to co jest teraz jest momentami tak rozedrgane, niestabilne, tyle w...

Profesjonalna wioska

Jest takie powiedzenie, że do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska. Bardzo się z tym zgadzam. Możliwość liczenia na pomoc ludzi wokół, dzielenia z nimi części obowiązków i radości, otaczania dziecka od samego początku różnymi ludźmi i ich światami – wydaje mi się to bezcenne dla każdego, ale dla samodzielnego rodzica zwłaszcza. Na ogół mówi się o tej wiosce w kontekście rodziny...

Tak, to ciąża!

Nareszcie osadziłam się mocno w swojej ciąży, rozgościłam w nowej sytuacji. Chyba dopiero od niedawna mam odwagę zaufać i uwierzyć, że tak – za kilka miesięcy powitam na świecie moją córeczkę. USG „połówkowe” wyszło wzorowo, dziewczyna rozwija się pięknie, nic nie wzbudziło niepokoju. Mój brzuch jest już mocno widoczny, zwłaszcza kiedy jestem w obcisłym stroju, ale jeszcze tak...

Zen…albo wszyscy zginiemy

Powoli, powoli bóle się zmniejszają. Okazało się, że ich przyczyną były mięśniaki, które drastycznie urosły od ciążowych hormonów i zbiły się w tzw. konglomeraty, doprowadzając do ostrego bólu. Dobra wiadomość jest taka, że to nie zagraża dziecku. Zła, że nie wiadomo czy i kiedy te dolegliwości bólowe miną. Mogę minąć, mogą nie minąć i zostać ze mną już do rozwiązania (a to dopiero połowa ciąży)...

3.00 nad ranem

Trzecia nad ranem to chyba najbardziej samotna godzina w ciągu doby. Już końcówka nocy, jeszcze nie rano. Ci, co nie mogli zasnąć, w końcu po trudach śpią. Ci, co wybudzają ich niepokoje, wstaną za godzinę. Może nam się wydawać, że jesteśmy jedynymi osobami w mieście, które nie śpią. A na pewno jedynymi, spośród ludzi których znamy i do których moglibyśmy się odezwać. Leżę i boję się poruszyć...

Ostatnie wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

About Author

Przyszedł w moim życiu moment, kiedy zaczęłam rozważać samodzielne macierzyństwo. Nie dlatego, że zawsze tak chciałam, czy tak to sobie zaplanowałam. Niestety nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ.

Decyzja o samodzielnym sprowadzeniu na świat dziecka nie jest łatwa na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, prawnej, medycznej, finansowej, a w końcu także jej odbioru społecznego. Ale czy to oznacza, że mam rezygnować?