ArchiveMaj 2020

Plemniki z dowozem

Muszę przyznać, że serce waliło mi dość mocno, a oddech przyspieszył, kiedy składałam zamówienie. Policzki lekko paliły, a zanim kliknęłam „potwierdź zamówienie” sto razy sprawdziłam wszystkie informacje. Potem już tylko zamknięcie oczu przy płatności (dziura budżetowa) i już. Zamówienie złożone. Wszystko odbywa się jak w sklepie internetowym. „Dodaj do koszyka”, wybierz...

40

Ten blog ma być o macierzyństwie. O tym jak to jest powoływać nowe życie w pojedynkę. Jak to jest być samodzielną mamą od samiusieńkiego początku. Tak sobie postanowiłam, że nie zamieni się w blogaska o wszystkim, nie będzie otwartym na oścież oknem do mojego życia. Jedynie do tego wymiaru, związanego z byciem mamą. Ale dziś mam 40te urodziny. Więc będzie wyjątkowo trochę inaczej. Wejście w...

Odręczna notatka

Początkowo do wyboru dawcy podchodziłam dość luźno. Nie miało dla mnie większego znaczenia kim on będzie, ważne żeby był zdrowy i miał dużo ruchliwych plemników 😉 Siłą rzeczy nie będzie przecież obecny w życiu moim i dziecka, więc jakie ma znaczenie jakiego koloru ma oczy, czy jest wysoki, rudy, czy w jakim był wieku kiedy oddawał nasienie? Wiem, że inaczej jest w przypadku par, które starają się...

Start

W końcu mogę zacząć działać. Lekarka, która mnie prowadzi, potwierdziła że w najbliższym cyklu będę mogła zrobić ostatnie z zaplanowanych badań, a następnie monitoring owulacji, aby wiedzieć kiedy jest najlepszy dzień, by dokonać zapłodnienia. To oznacza, że pierwszą próbę powinnam podjąć na początku czerwca. Śmieję się, że może to wypadnie w dzień dziecka 😉 Czekają mnie zatem następujące kroki...

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

About Author

Przyszedł w moim życiu moment, kiedy zaczęłam rozważać samodzielne macierzyństwo. Nie dlatego, że zawsze tak chciałam, czy tak to sobie zaplanowałam. Niestety nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ.

Decyzja o samodzielnym sprowadzeniu na świat dziecka nie jest łatwa na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, prawnej, medycznej, finansowej, a w końcu także jej odbioru społecznego. Ale czy to oznacza, że mam rezygnować?